Waldemar Żurek popełnił wykroczenie drogowe. Mogło się zdarzyć, choć nie powinno. Gorzej, że tłumaczył się wykrętnie i nie wykorzystał okazji, by na własnym (złym) przykładzie zachęcić do uważania na pieszych. Najgorsze, że zgodził się na udzielanie wywiadu za kierownicą