W dwóch wrocławskich lasach wycięto drzewa - również te stare i pomnikowe. Prace prowadzono na terenach objętych moratorium, czyli ministerialnym zakazem wycinki. Społecznicy alarmują, nadleśnictwo tłumaczy, że działało zgodnie z prawem, a Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych i resort klimatu sprawdzają, kto ma w tym sporze rację.