"Kuria nie miała zamiaru zawiadomić prokuratury o przestępstwach pedofilskich. Zrobiła to tylko dlatego, że ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski upublicznił historię o działaniach pedofilskich księdza Stanisława P. Jego czynów kuria dłużej ukrywać nie mogła" - twierdzi prokurator Marcin Stępień, który doprowadził do bezprecedensowego procesu o tuszowanie pedofilii